Wszystko zaczęło się jakieś półtora roku temu... (od momentu podłączenia internetu!).
Chcąc sprawdzić możliwości internetowych łączy zaczęłam szukać po stronach odcinków bajek, które oglądałam w czasach mojego dzieciństwa <kurcze! Zabrzmiało to jakbym była już wiekową staruszką ;) hehe>
Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że te bajki zwą się anime... Były to "Czarodziejka z Księżyca", "Tygrysia Maska", "Mikan".
Podczas moich poszukiwń trafiłam na stronę kreskowki.fani.pl, a tam odnalazłam inne anime, których jeszcze nie widziałam... I takim oto sposobem wciągnęłam się w animemanie (najbardziej lubię takie o tematyce szkolnej, romanse, zagadki, muzyczne i sportowe, nie przepadam za s-f i mechami, choć i te zdarza mi się oglądać...). W anime mamy openingi i endingi, które mimowolnie wpadają w ucho i tak oto zaczęłam się interesować azjatycką muzą (ale tylko z anime, nie interesowałam się jeszcze wtedy kto śpiewa jaką piosenkę, ważne, że dana pioseneczka była fajna i już...).
Dzięki dalszemu zagłębianiu się w świat anime, natrafiłam na stronkę download-anime.prv.pl, no a tam są też dramki i pewnego dnia stwierdziłam, że tak na "spróbe" oglądne i zobaczę co to. I co? No pewnie, że mi się spodobało :-D Takim oto sposobem do poszukiwań ciekawych anime doszły poszukiwania dramek i filmów japońskich (wszystko z polskimi napisami, bo lubię mieć wszystko ładnie podane na tacy, nie trudzić się z tłumaczeniem - zwłaszcza, że mój angielski jest co najmniej kiepski...Tzn. teraz to się zaczynam po woli w nim podszkalać;) ). Pewnego dnia wstukując w google jakąś nazwę dramki wyskoczyła mi stronka Hanakuori, gdzie bardzo sympatyczna ekipa tłumaczy dramy, filmy, teledyski (itp) azjatyckie. Od tego dnia (jakieś 10 miesięcy temu) stałam się azjomaniaczką i to nie tylko pod względem oglądania dram i słuchania azjatyckiej muzyki, ale też zaczęłam się zagłębiać w zwyczaje i kulturę japońską, koreańską... itd.
Dzięki Wam BAKA fansubs! Naprawdę bardzo się cieszę, że Was mam^^
No i dzięki ich stronce zaczęłam czytać mangi :)
Teraz mój świat kręci się wokół tej stronki:)
Dzięki tej mojej manii zaczęłam się ostatnio podszkalać w agielskim (próbuje sobie rozszyfrowywać utwory Golfa&Mika oraz Newsów, ale muszę przyznać, że nawet ze słownikiem to ciężka sprawa. Dlatego podziwiam tych wszystkich tłumaczy! Jesteście wielcy <składa pokłony i cześć>
Suma sumarum azjomania to fajna sprawa;) Jak na razie udało mi się w nią wciągnąć jedną moja kumpele:)
Na tym zakończę genezę mojej fascynacji azjatyckimi wytworami:) Ciekawe czy ktoś to wogóle czyta... ;-P